Bez kategorii
WĘDROWNE ORATORIUM
Ostatnia BOSKA SOBOTA w tym roku szkolnym była naprawdę wyjątkowa! 🙂 Z radością księdza Bosko poszliśmy na Cytadelę 🙂
Bez kategorii
Przyjęcie nowych animatorów
Ksiądz Bosko zawsze zachęcał, aby tworzyć takie środowiska wychowawcze, w których młodzi będą wychowywać młodych. Z radością uczestniczyliśmy dziś w przyjęciu kolejnych osób do grona salezjańskich animatorów. A już jutro… pierwsza poważna akcja wychowawcza: LETNIE PÓŁKOLONIE W ORATORIUM. Panie Boże, dziękuję Ci za Twoją obecność w moim młodym życiu i Dowiedz się więcej…
Megafon
Wspomożycielka jest jak SUPPORT, czyli świętowanie na Wronieckiej
Uroczystość Matki Bożej, przywoływanej tytułem Wspomożycielki Wiernych, jest jednym z głównych dni świątecznych w Rodzinie Salezjańskiej. Ksiądz Bosko zwykł mawiać, że całe jego dzieło wychowawcze rozpoczęło się od prostego „Zdrowaś Maryjo”. W czwartkowy wieczór spotkaliśmy się w gronie wszystkich młodzieżowych wspólnot salezjańskich z Poznania w kościele na ulicy Wronieckiej, miejscu Dowiedz się więcej…
Bez kategorii
BOSKIE WESELE
Najpierw pojawili się w Oratorium jako Wolontariusze z SWM-u. Potem stali się po prostu naszymi przyjaciółmi, których nie brakowało na boskich sobotach, półkoloniach, imprezach oratoryjnych. Ona- piękna i delikatna zarażała wszystkich uśmiechem i duchem misyjnym. On- mocno związany z poznańskim Lechem- pojawił się w stroju koziołka. Czas uciekał aż w końcu- nie w innym miejscu, nie w innym czasie, ale właśnie w naszym ORA, na oczach dzieci On poprosił ją o rękę. Potem wszystko już szybko poszło! 14 kwietnia wzięli ślub a my w ramach boskiej soboty zorganizowaliśmy BOSKIE WESELE. Byliśmy na Mszy, gdzie nie brakowało wzruszeń (jak to mówi nasz ministrant Zygi: „popłynęła mi łezka, ale nikomu nie pokazywałem). Po momencie duchowych przeżyć nie mogło zabraknąć solidnej dawki SALEZJAŃSKIEJ RADOŚCI! Młodzi wychodzili z kościoła wśród baniek, balonów, salezjańskich piosenek i okrzyków.
Nim odjechali na wesele oczywiście odwiedzili Oratorium, by przeżyć pierwsze oczepiny i wybrać nam boską pannę młodą i boskiego pana młodego. Potem działo się naprawdę dużo! Mówiliśmy o tym, co musi być na weselu: tort (no i robiliśmy torty), kapela (no i był zespół BRZESZCZOTY- brawo dla naszej animy!), szampan ( no i był Piccolo), tańce ( no i był kurs tańca poprowadzony przez studentów).
Całość zakończyły zabawy na świeżym powietrzu. One też przybrały weselny kształt! Nie brakowało rzutu wiankiem/ muszką czy szukania przedmiotów w damskiej torebce na czas. Cieszymy się szczęściem MŁODYCH i życzymy im dużo miłości na ich DRODZE! J STO LAT nowej salezjańskiej rodzinie! J



